6 sposobów na poradzenie sobie z histerią dziecka

Ten artykuł przeczytasz w 8 minut.

No i ciągle się złości, histeria o byle co!
Artykuł zainspirowany życiem i książką: „Jak mówić, żeby maluchy nas słuchały?”

Dlaczego dzieci wpadają w złość?

1. Nie potrafią komunikować swoich potrzeb w sposób, który znają dorośli, czyli za pomocą mowy.

2. Jest im trudno sprostać oczekiwaniom społeczeństwa, nawet dorosłym często jest trudno.

3. Są pewne etapy rozwoju człowieka i ich kryzysy, w których złości jest nieco więcej. Dzięci buntują się, bo chcą pokazać swoją niezależność, autonomię. Chcemy, aby nasze dziecko miało swoje zdanie? Właśnie teraz ćwiczy tą umiejętność.

4. Skok rozwojowy, w którym dziecko musi się mierzyć z nowymi umiejętnościami.

5. Dziecko stresuje się różnymi wydarzeniami w swoim życiu, albo przeżywa stres opiekunów.

6. Dziecko jest przeciążone przeżyciami, które doświadczyło w danym dniu.

7. Dziecko bada granice. Permanentnie sprawdza, eksperymentuje z otoczeniem i ludźmi, którzy go otaczają. To nie oznacza, że wymusza, czy manipuluje w sposób świadomy – po prostu poznaje świat.

8. Dzieci czują się pokonane, czują, że nie mają wpływu na to, co się z nimi dzieje. Ktoś im coś zabierze w piaskownicy, albo rodzic czegoś zabroni. Jedyne co wtedy im pozostaje to się złościć.

 

Co możemy zrobić?

1. Spróbuj wyciszyć. Znajdź to, co powoduje, że dziecko poczuje spokój i będzie gotowe wysłuchać to co mamy mu do powiedzenia. Nie mów „uspokój się!”, sam byś się jeszcze bardziej zdenerwował, gdyby ktoś do ciebie tak powiedział.

2. Pomóż dziecku zrozumieć, co się z nim dzieje. Przyjmij perspektywę dziecka – „dla mnie to błahostka, ale skoro on płacze…” A kiedy masz ochotę powiedzieć: „Znowu histeryzujesz, znowu afera o nic” to ugryź się porządnie w język.

3. Zacznij od nazwania emocji: „chyba jesteś zdenerwowany”.

4. Spróbuj nazwać, czego dziecko chce, jeśli nie wiesz czego, spróbuj się tego dowiedzieć, na spokojnie.

5. Zachęć dziecko do współpracy:

a. Fantazjowanie: zawsze można pomarzyć o tym czego nie możemy mieć, to jest niesamowita umiejętność, o której dorośli już zapomnieli – “chciałbyś, żeby budka z lodami była otwarta cały czas i żebyś mógł zawsze podejść i zjeść tyle ile chcesz!”

b. Zabawa: jeśli dziecko jest już gotowe warto rozluźnić atmosferę przez zabawę, rozśmieszenie go jakimś humorystycznym tekstem nawet jeśli miałyby to być „śmierdzące skarpety taty”, bo akurat właśnie to bawi dziecko.

c. Problem w tym, że… – niesamowity tekst, dzięki któremu powiemy czemu nie możemy czegoś zrealizować. Nie używamy stwierdzenia: „rozumiem, ALE…” 

d. Umowa, najlepiej na piśmie: jeśli chcesz, aby to, co dziecko pragnie było zrealizowane jutro można powiedzieć: „Aha! Zapisuję, mój synek jutro zje lody o smaku czekoladowym”.

6. Trwanie w ślepej konsekwencji nie jest wcale budujące dla relacji, więc jeśli istnieje taka możliwość, a dziecku na czymś bardzo zależy, czego wcześniej mu odmawialiśmy, może znajdzie się sposób, żeby znaleźć kompromis, który zadowoli obie strony: „Widzę, że Ci bardzo na tym zależy… dlatego się zgadzam”. Nie chodzi o to, żeby ustępować mu zawsze, ale jako ojciec często łapie się na tym, że zabraniam czegoś dla świętego spokoju albo dlatego, że mi tego zabroniono, gdy byłem mały, a po chwili zastanowienia orientuję się, że w sumie, jeśli będę dziecko ubezpieczał, to może wejść na tą wysoką pajęczynę na placu zabaw albo niech sobie spróbuje włożyć do buzi kasztana i zobaczy, że nie jest smaczny. Nie trwajmy w czymś tylko dla czystej konsekwencji. I nie martwmy się na zapas! Gdy raz się zgodzimy, to nie oznacza to, że dziecko uwarunkuje się, że aby coś dostać musi wpaść w histerię. Jeśli sytuacje będą się pojawiać, można zawsze w chwili spokoju i ciszy powiedzieć: „Fajnie było, gdy mogliśmy robić zakupy i kupować jabłka i banany, i nie musieliśmy cały czas dyskutować o tym, że chcesz kupić lizaka. Byłoby super, gdybyśmy mogli przed sklepem umawiać się, co kupujemy i czasem robić zakupy bez kupowania słodyczy”.

 

Korzyści z pozwolenia na wyrażanie złości?

– dziecko potrafi nazwać swoje uczucia.

– dziecko nie dzieli uczuć na dobre i złe, pożądane i niepożądane. Uczy się, że emocje to zapalenie lampki kontrolnej, informacja, że coś się dzieje. Bez względu na to co czuje, najważniejsze jest jak sobie z tym radzę.

– dziecko buduje poczucie własnej wartości. Uczy się, że pomimo tego, że się złości, to nadal jest kochany przez swoich rodziców i nic tego nie zmieni.

– dziecko uczy się sposobów wyrażania złości, tak aby nie ranić innych osób, poznaje nie tylko zakaz bicia, rzucania czymś, ale uczy się, że kiedy jest się złym można tupać, krzyczeć, bić w poduszkę, malować itp.

– dziecko poznaje związek przyczynowo-skutkowy między wcześniejszymi zdarzeniami, a uczuciem złości, poznaje czemu się złości, uczy się, że złość wynika z pewnych czynników, czy zdarzeń, jeśli chcemy się mniej złościć, to możemy jeść regularnie, drzemać w dzień, wyładować swoją energię biegając lub jadąc na rowerku.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

2 komentarze “6 sposobów na poradzenie sobie z histerią dziecka”