Adaptacja przedszkolna

Adaptacja przedszkolna

Ten artykuł zajmie Ci: 10 minut.

Ten artykuł odpowie na takie pytania jak:

– Czym jest adaptacja przedszkolna czy żłobkowa?

– Jakie są cechy idealnej adaptacji przedszkolnej i dlaczego tak niewiele przedszkoli się na nią decyduje?

– Jak pomagam dzieciom i rodzicom wydłużyć proces adaptacji przedszkolnej w przedszkolach państwowych?

– Jak wspierać dziecko podczas adaptacji przedszkolnej?

Adaptacja przedszkolna – definicja.

Zanim podam własną definicję adaptacji przedszkolnej wyobraźmy sobie, że całe swoje dotychczasowe życie spędziliśmy z naszą rodziną, wyrozumiałymi rodzicami, którzy rozumieją nas bez słów. Może było z nami rodzeństwo, z którym mogliśmy się bawić cały dzień i pewnie też bić, od czasu do czasu. Wyobraźmy sobie, że każda nowa sytuacja, nowe miejsce, od którego się wybraliśmy spędziliśmy z naszymi najbliższymi, nawet, jeśli to byli dziadkowie, ciocie, wujkowie, czy inni opiekunowie. Dzięki temu, że im ufaliśmy i byli z nami, było nam łatwiej. Nagle wybieramy się do przedszkola i myślimy sobie: „z kim będę się bawić?”, „kiedy wróci mama i tata?”, „skąd będę wiedzieć, kiedy wrócą?”, „dlaczego muszę chodzić do przedszkola, skoro w domu mam wszystko, czego mi potrzeba?”, „czy tam będę mógł wziąć swoje zabawki?”, „co jeśli ktoś mi je zabierze?”…

Tych pytań mogą być setki, a nawet tysiące znając niezwykłą zdolność trzy latków do wymyślania 100 pytań w ciągu jednej godziny.

Pomyślmy, co się z nami dzieje, gdy przychodzimy do nowego miejsca? Czego się obawiamy? Dlaczego się stresujemy? I w końcu, jakie wsparcie byśmy chcieli otrzymać od naszych bliskich? Co od nich usłyszeć? Czy chciałbym usłyszeć od nich: „No nie płacz, będzie fajnie, zobaczysz!”, „Nie ma sensu płakać i tak musisz tu zostać, bo zaraz idę do pracy”. „Ojej, przecież wiadomo, że wrócę!” A może inaczej: „Hej… wiem, że się boisz, nie wiesz jak to będzie, czujesz, że w domu jest wystarczająco fajnie i wolałbyś zostać ze mną, albo iść ze mną do pracy. Wiesz? Ja myślę, że pomimo tego, że na początku będzie ci trudno, będziesz płakał, będzie ci smutno, to po chwili zaczniesz dostrzegać to, co cię otacza. Jak myślisz, co wtedy zobaczysz?

Adaptacja przedszkolna to przystosowanie się dziecka i rodziców do nowych warunków, w których dziecko mierzy się z silnymi emocjami, z nowymi oczekiwaniami społecznymi, z trudnościami w dogadaniu się z innymi dziećmi.

  • Dziecko będzie adaptować się do nowych metod wychowawczych, radzić sobie z koniecznością czekania na swoją kolej.
  • Rodzic będzie musiał dostosować swój plan dnia do tego, jak wiele czasu dziecko potrzebuje, aby bez stresu przygotować się rano do przedszkola.
  • Rodzic będzie musiał zapanować nad swoimi emocjami, aby nie zarazić dziecka swoim stresem i smutkiem, a jednocześnie być autentycznym w przeżywaniu swoich emocji związanych z rozstaniem z dzieckiem.
  • Rodzic będzie codziennie rano odprowadzał dziecko i patrzył na jego smutek, łzy i prośby, aby zostać z nim cały dzień.
  • Rodzic będzie odbierał dziecko i musiał dostosować dzień do tego, jak bardzo dziecko odreagowuje to, co się wydarzyło w przedszkolu.

Czasami zapominamy jak wiele się zmienia w życiu nie tylko dziecka, ale także rodzica, gdy rozpoczyna się przedszkole, gdy cała rodzina choruje przez wiele dni i tygodni i w kółko powtarza się ten schemat.

Przedszkole okazuje się niezbyt zachęcające? Wszystko, co nowe, powoduje u nas stres, obawy i silne emocje. Nawet dziecko, które świetnie bawi się w przedszkolu i mu się podoba, miewa ciężkie dni i chwile rozstania są dla niego bardzo trudne. Myślę, że jedyne, co możemy zrobić, to zorganizować dzieciom w miarę łagodne, stopniowe adaptowanie się do zmian, które będą następowały, przygotować siebie i całą rodzinę do elastyczności względem dziecka przedszkolnego, bo to wyzwanie rozwojowe może stać się dla niego bardzo trudne.

Pomyślmy, zatem, czego sami, jako nauczyciele, dyrektorzy, rodzice i dzieci oczekiwalibyśmy od adaptacji przedszkolnej i zastanówmy się, czy jest ona możliwa także w przedszkolach państwowych?

Wybrane cechy idealnej adaptacji przedszkolnej

1. Adaptacja przedszkolna powinna być stopniowa.

Większość przedszkoli oferuje dwa dni adaptacyjne, a i to nie jest wszędzie standardem. Oznacza to, że dziecko będąc całe 4 h w przedszkolu w ciągu dwóch dni ma poczuć się już wystarczająco dobrze, poznać panie na tyle dobrze, aby móc im zaufać, zgłosić swoje potrzeby i chcieć z nimi zostać w momencie rozstania z rodzicami. Wydaje się to stanowczo za krótko. Oczywiście są takie dzieci, które są bardzo otwarte na nowości i taka adaptacja byłaby dla nich wystarczająca, ale jest to zdecydowana mniejszość.

Co gorsza, niektóre przedszkola oferują dwa dni adaptacyjne w czerwcu. Odbywają się one zwykle w obecności rodziców, ale organizatorzy takich dni chyba zapominają jak wiele może się zmienić w ciągu dwóch miesięcy np. dziecko może zapomnieć jak wyglądały panie, że były takie dni adaptacyjne. Te wspomnienia, jak dobrze pójdzie, rodzice pielęgnują przez te dwa miesiące, ale pomyślmy jak długi to jest okres, gdy dziecko czeka na to COŚ – nieznanego, o czym dorośli mówią z uśmiechem, ale da się wyczuć odrobinę niepewności, bo przecież sami rodzice nie mają pojęcia „jak to będzie”. Takie dni adaptacyjne w czerwcu są dobrym momentem do rozpoczęcia swojej przygody z adaptacją przedszkolną, ale nie powinny być jedynymi spotkaniami przed tym pierwszym dniem, w którym dzieci zostają same bez rodziców, gdy przyjdzie wrzesień.

Część przedszkoli oferuje dłuższą adaptację – tygodniową i już pojawia się dla nas iskierka nadziei, że to będzie wystarczające dla naszego dziecka. Niestety, potem przedszkole informuje, że adaptacja jest spotkaniami bez rodzica i adaptacja różni się tylko tym od normalnego dnia przedszkolnego, że trwa krócej – przez 2 h dziennie w ciągu 5 dni. Dziecko “wrzucone” w nowe otoczenie, do obcych dzieci i ludzi może przede wszystkim się zniechęcić, przestraszyć.

Adaptacja przedszkolna nie powinna być też zbyt długa, niektóre dzieci miesiącami mogłyby odmawiać odłączenia się od rodzica i to też nie o to chodzi. Moja inicjatywa, o której opowiadam w poniższym artykule jest szansą na to, aby adaptacja przedszkolna przebiegała stopniowo, zgodnie z potrzebami dziecka.

2. Adaptacja przedszkolna uwzględnia dostosowanie się do indywidualnych potrzeb dziecka.

Podczas adaptacji przedszkolnej rodzic może odkryć swoje dziecko na nowo, spojrzeć na nie od innej strony. Rodzic dowiaduje się jak dziecko zachowuje się w nowym otoczeniu, w sali pełnej ludzi, z jednej strony atrakcyjnej, a z drugiej tak bardzo głośnej. Co nasze dzieci robią podczas takiej adaptacji? Część uczestniczy “grzecznie” we wszystkich zajęciach i zabawach organizowanych przez panie. Część dzieci, gdyby nie wpływ rodzica, to w ogóle nie usiadłyby przy stoliku. Część dzieci biega jak szalona, wręcz opętana, próbując radzić sobie z nadmiarem bodźców i wrażeń. Część, ze stresu, wciąż zwiedza toaletę. I choć znamy nasze dziecko, to idąc do przedszkola możemy odkryć coś nowego, coś, o czym nie wiedzieliśmy, dlatego patrzmy uważnie.

Rolą rodzica jest dostrzeżenie, jak dziecko zachowuje się w sytuacji ekstremalnego stresu, a następnie pochyla się nad nim, dostrzega emocje, myśli, pomaga przejść trudne etapy dla dziecka, a nawet notuje w głowie lub na kartce jak zachowuje się nasze dziecko. Po to, aby w przyszłości, gdy dostaniemy jakąś informacje zwrotną od pań, o tym jak zachowuje się nasze dziecko, to będziemy wiedzieli, o co im dokładnie chodzi, będziemy w stanie w rozmowie z dzieckiem odnieść się do doświadczeń, które przeżyliśmy wspólnie podczas spotkań adaptacyjnych.

3. Adaptacja przedszkolna daje poczucie bezpieczeństwa.

Dzieciom największe poczucie bezpieczeństwa dają rodzice i bliscy opiekunowie, którzy towarzyszą dzieciom w odkrywaniu nowego otoczenia, poznawaniu nowych osób. To właśnie opiekunowie są niezbędnie potrzebni dzieciom do swobodnego poznawania przestrzeni, która je otacza i w której za jakiś czas miałyby pozostać same i zmierzyć się z jednym z największych wyzwań ich dzieciństwa. Dlatego może nie warto tak bardzo skracać adaptacji przedszkolnej, w której towarzyszą rodzice lub nawet czekają na korytarzu lub odbierają swoje dziecko wcześniej niż „należałoby” przez pierwsze tygodnie adaptacji. Nie bójmy się swoich pomysłów, na to jak ułatwić naszym dzieciom ten trudny proces, nasze pomysły mogą im bardzo pomóc.

4. Adaptacja przedszkolna zmniejsza ilość stresu, która towarzyszy dziecku i rodzicom.

Adaptacja przedszkolna jest trudnym okresem nie tylko dla naszych dzieci, ale także dla nas samych. To my mamy za zadanie je wspierać, wychodzić 20 min wcześniej niż zwykle do pracy, aby móc je w spokoju i bez zbędnego stresu zachęcić do współpracy tak, aby dotrzeć do przedszkola na czas. To my całe popołudnia słuchamy, że on jest głupi, pani dała karę Stasiowi, a Maja nie chciała się dzisiaj z nikim dzielić swoją lalką przyniesioną z domu. To trudny i stresujący czas dla całej rodziny.

5. Wieloetapowa adaptacja przedszkolna trwa wiele miesięcy i uwzględnia kryzysy, które są naturalne w tym czasie.

Adaptacja przedszkolna nie kończy się po tym, jak dziecko pierwszy raz z uśmiechem idzie do przedszkola. Nie kończy się nawet wtedy, gdy dziecko zaczyna chętniej chodzić do przedszkola. Adaptacja przedszkolna to proces ciągle zmieniający się, mający różne kryzysy, różne dobre momenty. Adaptacja przedszkolna przerywana wielokrotnie w czasie, gdy dziecko (często) choruje trwa nawet do roku, a i tak każda zmiana nauczyciela, sali, przerwa wakacyjna, zmieniające się dzieci i relacje między nimi, zmiana stosunku nauczycielek do dzieci, różne wprowadzane pomysły przez nauczycielki na dyscyplinowanie dziecka, to wszystko powoduje nowe kryzysy, które utrudniają adaptację przedszkolną. Warto, abyśmy jako nauczyciele, dyrektorzy i rodzice przygotowali się na maraton i uznawali, że każdy kryzys czemuś służy i nawet jak trwa miesiąc to w końcu dziecko przełamuje jakąś trudność, radzi sobie i tym samym zyskuje umiejętność, zdolność, która jest bazą dla wszystkich innych umiejętności dotyczących radzenia sobie w nowych sytuacjach.

Adaptacja przedszkolna – podsumowanie.

Adaptacja przedszkolna to okres najtrudniejszy dla dzieci w tym wieku. To wielkie wyzwanie rozwojowe, które wymaga od naszych pociech słuchania innych, nawiązania wielu nowych relacji, zmiany rytmu dnia, nauki drzemania w obcym miejscu, załatwiania potrzeb fizjologicznych w innej toalecie niż w domu, zaufania innej osobie dorosłej, wytrzymania ze wszystkimi swoimi troskami do czasu, gdy rodzic – nareszcie – przyjdzie po niego. To wiele wyzwań, a przedszkolne pomysły na to, jak wygląda adaptacja przedszkolna niestety często nie są wystarczające, aby wspierać dzieci tak jak powinny być wspierane w tym okresie.

Tutaj opisałam mój pomysł na stworzenie idealnej adaptacji przedszkolnej w przedszkolach państwowych, a także pomysł na to, jak wspierać dzieci w tym procesie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.