Jak się bawią nasze dzieci?

O tym jak ważna jest zabawa nie tylko w wieku dziecięcym, ale też szkolnym pisałam wcześniej w tym artykule.

Dzieci bawią się w różnorodny sposób i bawią się cały czas. Czasami nas irytuje, że nasze dziecko musi się bawić cały czas. Zabawa jest naturalna i potrzebna. Poniżej przedstawiam 6 typów zabaw, w które bawią się nasze dzieci. Spróbuję opisać, dlaczego są one tak ważne:

  • Zabawy manipulacyjne
  • Dzieci manipulują, dotykają, przekładają przedmioty z ręki do ręki, wkładają, turlają, oglądają, można by rzec „po prostu bawią się przedmiotem, chcąc go poznać od każdej strony”. Tu pojawiają się czasem konflikty, gdy np. rodzic daje dziecku kredkę, którą dziecko nie tylko pięknie rysuje po kartce, ale też próbuje rysować po ścianach, meblach, własnym ciele. Nie tylko rysuje kredką wszędzie, ale także ją rzuca, liże, łamie. Bez obaw, jeśli pozwolimy dziecku na poznanie przedmiotu, z czasem widząc nas, używający go w sposób, do którego jest on przeznaczony (przynajmniej w teorii), to dziecko także będzie w końcu kredkami tylko rysowało, przestanie rzucać, bo zapragnie mieć kredki, które nie łamią się podczas rysowania. Potrzeba jednego opakowania połamanych i poniszczonych kredek, aby następne było bardziej zadbane i to z własnej inicjatywy dziecka.

  • Zabawy konstrukcyjne
  • Zabawy konstrukcyjne to te, które polegają na budowaniu czegoś, gdzie jest jakiś efekt końcowy. I tak dzieci budują z kartonów, Lego, innych klocków kreatywnych, budują wierzę z puszek z pomidorami, czy z misek. Budują tory przeszkód z mebli w domu. Te zabawy pobudzają wyobraźnie i są przez nas ulubione, dlatego że coś namacalnego z nich powstaje – dzieło, które możemy podziwiać. Na szczęście te zabawy są najczęściej wspierane przez dorosłych i także lubimy się w nie angażować całym sobą, bo są bliższe zabawom dorosłych. Konstruowanie i budowanie nas bawi.

  • Zabawy tematyczne
  • W zabawach tematycznych dziecko naśladuje to, co zauważa w swoim otoczeniu. Dziecko bawi się na niby w strażaka, w mamę, rodzinę, policjantów, złodziei, potworów. Te zabawy rozwijają kreatywność dzieci, są realizowane z użyciem przedmiotów, lub dzieją się tylko w wyobraźni dziecka. Dzięki tym zabawom dziecko ćwiczy umiejętności społeczne, powtarza usłyszane dialogi, ćwiczy to, co wykorzysta za chwile w interakcji z innymi osobami.

  • Zabawy ruchowe
  • Dzieci uwielbiają się ruszać, jest to dla nich tak naturalne, że prośba, aby usiedziały w miejscu, choć przez chwilę, jest dla nich nie lada wyzwaniem. Zabaw ruchowych nie zawsze lubimy, a jak już, to najczęściej ojcowie. Wszelkie siłowanki, skakanie na łóżku, taniec, wspinanie. Tu wiele osób ma mnóstwo obaw o bezpieczeństwo dziecka. Z moich obserwacji, gdy tylko dziecko czuje, że dorosły jest na tyle blisko by móc dziecko złapać, to traci koncentrację. Dziecko zdane na siebie, poznaje, jakie są granice jego ciała, możliwości jego siły i wytrzymałości. Gdy poczuje strach, gdy poczuje, że traci kontrolę, to się cofa, albo woła o pomoc. Strach chroni nasze dzieci, przynajmniej znaczną ich większość. Jest garstka tych dzieci, które sobie zrobią krzywdę przy każdej aktywności fizycznej i wspieranie ich w tym, jest niezwykle trudne, ale możliwe.

  • Zabawy badawcze
  • Zabawy badawcze pozwalają na zaspokojenie ciekawości. I tak właśnie dzieci nieustannie sprawdzają, co jest we wszystkich szafkach kuchennych, co się stanie, gdy wysypią całą mąkę na podłogę i zmieszają z wodą i olejem. Jak dużo wody można wylać z wanny na podłogę podczas kąpieli. Mogłabym tak wymieniać bez końca. Dzieci, które bawią się sensorycznie podczas sensoplastyki, czy na grupach zabawowych, zaspokajają część swojej potrzeby brudzenia się, babrania i mieszania różnych mikstur, których wolelibyśmy nie widzieć na swoim pięknym dywanie w salonie, w domu. Dlatego warto na takie grupy wybrać się od czasu do czasu, lub w akceptowalnych dla nas ramach realizować je w domu: w łazience, lub pokoju dziecka. Tam, gdzie jest to dla nas łatwe do posprzątania. Przydatna i praktyczna jest folia malarska lub folia bąbelkowa, albo duży kawałek materiału, który można po zabawie wyprać i już.

  • Zabawy naukowe
  • Zabawy naukowe to te, które zazwyczaj organizowane są przez dorosłych, aby dziecko poznało jakąś wiedzę, zdobyło jakieś umiejętności. I tu w dobie fantastycznych fanpage’ów, w których możemy uzyskać niezliczone pomysły na to, w jaki sposób zafascynować dziecko daną wiedzą, widać zaangażowanie wielu opiekunów, którzy po nocy rozkminiają, jak dziecku pokazać jakiś fragment wiedzy. Sama posiłkuję się różnymi fantastycznymi stronami, na których realizowane są projekty, korzystam z pomysłów Marii Montessori, dzięki którym dziecko zdobywa wiedzę w sposób ciekawy. W efekcie dziecko i rodzic bawią się wspólnie zdobywając wiedzę. Podczas tworzenia jakiś materiałów edukacyjnych dla dzieci zachowuje kilka zasad, dzięki którym dziecko uczy się poprzez zabawę, w sposób kreatywny.

    – minimalizm w materiałach, a także udziale dorosłego

    Dorosły podaje materiał edukacyjny i obserwuje, towarzyszy i bawi się z dzieckiem, a nie tylko pokazuje wiedzę, jakby realizował lekcje w szkole

    – podążamy za dzieckiem, jego ciekawością świata, jego pytaniami

    Metoda projektów jest najlepszym połączeniem pragnień dziecka, aby zdobyć określoną wiedzę, a tym, czego pragnie rodzic.

    – nie ingerujemy, pozwalamy na zabawę swobodną

    Dziecko bawiąc się zmienia otrzymane materiały, którymi się bawi. Zmienia je na swój użytek. Pozwólmy dziecku bawić się swobodnie. Obserwujmy go, nie strofujmy mówiąc, że to nie miało być tak, że w instrukcji było powiedziane, że powinien bawić się w taki, a nie inny sposób. Gdy obserwujemy dziecko, które się bawi, nie ingerujemy, to dostrzeżemy, że to dziecko zdobywa wiedzę na swój sposób, bawi się po swojemu. I dobrze! Możemy się dołączyć, możemy z czasem coś zaproponować, ale nie ingerujmy za mocno.

    – zachęcajmy, nie zmuszajmy

    Czasami proponujemy dziecku naukę przez zabawę w momencie, w którym ono nie jest na to gotowe. Zachęcajmy do zabawy, proponujmy, ale nie zmuszajmy. Słuchajmy naszego dziecka i zaufajmy mu. Nie ma sensu by bawił się planetami układu słonecznego w czasie, w którym nie ma na to ochoty. Dopiero wtedy, gdy będzie czerpało z tego przyjemność, uruchomi ośrodki w mózgu, które umożliwią mu trwałe zapamiętanie.

    – niech nas nie ograniczają nasze własne oczekiwania

    Czasami przygotowuje projekt edukacyjny dla moich dzieci i w trakcie jego realizacji okazuje się, że to kompletnie nie jest teraz dla nich. Zmuszanie ich na siłę spowoduje tylko niechęć z ich strony. Po nieudanych zachętach rezygnuję, odkładam dany temat na później i czekam. Gdy pojawi się pytanie związane z tym projektem, wyciągam go i proponuje.

    Więcej o projektach przeczytasz tutaj.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.