Przedszkole bliżej potrzebom dziecka i rodzica

Adaptacja przedszkolna

Marzycie o przedszkolu państwowym, w którym możliwa jest autentyczna adaptacja? Gdzie można we własnym tempie przygotować nawet najbardziej wrażliwego malucha do nowego wyzwania, jakim jest pójście do przedszkola? W tym roku stworzyliśmy specjalną adaptacyjną grupę zabawową, w której uczestniczyli rodzice wraz z dziećmi w naszym osiedlowym Przedszkolu nr 77 „Koraliki” na ul. Marka Hłaski 16. W projekcie uczestniczyło 10 dzieci wraz z rodzicami.

Moja marzenie o takiej adaptacji zrodziło się już w zeszłym roku, gdy mój syn rozpoczynał swoją przygodę z przedszkolem. W związku z tym, iż przedszkole było wciąż w budowie w miesiącach wakacyjnych poprzedzających rok szkolny, nie było to możliwe. W tym roku udało się zorganizować adaptacyjną grupę zabawową dla dzieci i ich rodziców z jedynej powstałej w tym roku grupy przedszkolnej. Za pozwoleniem Pani Dyrektor, która udostępniła salę za darmo, zorganizowaliśmy 8 spotkań w lipcu, w których dzieci uczestniczyły w ponad godzinnym spotkaniu wraz z rodzicem lub innym bliskim opiekunem. Sala, w której odbywały się zajęcia, była właśnie tą salą, w której przedszkolaki już we wrześniu miały rozpocząć swoją przygodę z przedszkolem.

Każda grupa zabawowa zawierała wszystkie elementy życia przedszkolnego, był to swego rodzaju dzień przedszkolaka w pigułce. Rozpoczynaliśmy spotkanie od swobodnej zabawy, następnie witaliśmy się, śpiewaliśmy piosenki, bawiąc się chustą klanza. Jednym z ulubionych elementów grupy zabawowej była budowa toru przeszkód, który tworzyły same dzieci, wykorzystując wszystko, co znalazły w swojej przyszłej sali przedszkolnej. Z zapałem budowały tor, a następnie pokonywały go, z trudem czekając w kolejce na swoją kolej, przestrzegając reguł, które sami ustalili. Po wspólnym porządku nadchodził moment lubiany przez wszystkich: zabawa sensoryczna. Bawiliśmy się między innymi cieczą nienewtonowską, kaszą, ciastoliną domowej roboty, wodą, koralikami, piankoliną, bąbelkami, hydrożelem. Po zabawie wspólnie sprzątaliśmy i przygotowywaliśmy się do wspólnej przekąski, na której dzieci dzieliły się przyniesionymi przez siebie z domu warzywami, owocami i ciastkami. Po przekąsce był czas na chwilę wyciszenia przy czytanej książce i pożegnalna piosenka.

Co ważne dzieciom zapewnione było poczucie bezpieczeństwa. Dzieci były zapraszane do zabawy przez prowadzącą i opiekunów. Dzieci, które nie chciały uczestniczyć w jakimś elemencie zabawy, były do tego zachęcane, ale akceptowaliśmy też ich brak gotowości w tym momencie na wzięcie udziału w jakimś elemencie grupy. Dzieci, które uczestniczyły w wielu spotkaniach stopniowo uczestniczyły we wszystkich elementach zabawy, a dzięki małej grupie dzieci mogliśmy skupić się na potrzebach każdego dziecka indywidualnie. Rodzice mieli okazje jeszcze lepiej poznać swoje dziecko i to, jak zachowuje się w grupie dzieci i które elementy życia przedszkolnego mogą być dla niego trudne. Dla niektórych powitanie było czymś, w czym chcieli uczestniczyć dopiero na 7 spotkaniu, inni zaś uczestniczyli od początku. Niektórzy podczas niektórych elementów grupy powracali do zabawek, które były w sali. Myślę, że w pierwszych dniach przedszkola będą pamiętali, którymi chcą pobawić się w pierwszej kolejności.

To było niesamowite przeżycie obserwować dzieci i ich rodziców, jak swobodnie, we własnym tempie poznają, jak wygląda życie przedszkolne. Tym, którym udało się uczestniczyć w prawie wszystkich zajęciach, udało się także zostać bez rodzica podczas dwóch ostatnich spotkań w lipcu. Rodzice czekali na swoich przyszłych przedszkolaków przed przedszkolem lub na korytarzu. Dzieci nie często, ale czasami korzystali z możliwości „zajrzenia do nich”. Nie było to moim planem od początku, ale w trakcie jak grupa się poznawała poczuliśmy wraz z rodzicami gotowość na taką pierwszą próbę rozstania i pokazania, że w przedszkolu będą bez rodzica. Każdy rodzic wraz z dzieckiem decydowali o tym indywidualnie i badali gotowość i chęć dziecka.

Po naszych spotkaniach w sierpniu rodzice sami organizowali spotkania dla swoich dzieci w swoich domach, gdzie udało się zawiązać pierwsze przyjaźnie między dziećmi, dzięki którym pierwsze dni w przedszkolu będą mniej stresujące dla dzieci i rodziców.

Chciałam opowiedzieć wszystkim mieszkańcom Strzeszyna o tym, że w przyszłym roku mam nadzieję to powtórzyć i rozpocząć spotkania zaraz po ogłoszeniu wyników rekrutacji.

O tym jak wypowiadają się o tej inicjatywie sami rodzice:

“Pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz” – jak mawia stare, dobre powiedzenie. Zatem od tych pierwszych chwil w przedszkolu bardzo dużo zależy. To, że dziecko rozpoczynając nowy etap  życiowy jakim jest bycie przedszkolakiem, zna już miejsce, kolegów i koleżanki, czuje się dobrze i bezpiecznie, świadomie rozstaje się z mamą jest dla Malucha jak i dla rodziców bezcenne! Adaptacja, jaką zapewniły zajęcia z panią Agatą, była dla mnie prawdziwie dobrą inwestycją.

Dagna nie mogła się już doczekać kolejnych, inspirujących zajęć: lepienia, malowania, budowania torów przeszkód, zabaw z j. angielskim. Wspólne czytanie i posiłek były wyciszającym uzupełnieniem. 
Niemal jak przedszkole w pigułce:)

Dzięki zajęciom adaptacyjnym, jestem pełna dobrych myśli!

Monika mama Dagny”

“Zajęcia adaptacyjne dla dzieci, które mają rozpocząć przygodę z przedszkolem powinny dawać im przede wszystkim możliwość samodzielnego poznania miejsca, sprzętów, zabawek, a także oswojenia się z przestrzenią dużej sali i dużej ilości dzieci. Zajęcia, w których uczestniczyliśmy były świetną okazją do zaznajomienia się z tymi elementami, które dotyczą pobytu w przedszkolu. Syn mógł w spokojnej atmosferze, przy asyście mamy odkrywać miejsce i zasady panujące w przedszkolu, uczyć się dostosowywania do rytmu zajęć. Mam nadzieję, że to doświadczenie spowoduje, że łatwiej będzie mu się odnaleźć, gdy we wrześniu spotka się z dużo większą grupą nieznanych sobie dzieci. Uczestniczyliśmy w prawie wszystkich zajęciach i mogłam obserwować jak syn powoli na kolejnych spotkaniach staje się bardziej śmiały, pojawiają się interakcje z innymi dziećmi i coraz chętniej uczestniczy w zajęciach, a nawet zdecydował się zostać w sali beze mnie. Uważam, że takie zajęcia adaptacyjne, których cykl trwa długo, niekoniecznie codziennie, daje szansę dziecku na przeżycie większej ilości nowych sytuacji, uczenia się pokonywania trudności i rozwiązywania konfliktów. Cieszę się, że mogliśmy zdobyć te doświadczenia.

Monika – mama przyszłego przedszkolaka”

Agata Ryniecka,

psycholog i inicjatorka adaptacyjnej grupy zabawowej w Przedszkolu nr 77 w Poznaniu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.